WILNO

Stolica Litwy to idealne miejsce na spokojny i niedrogi weekend. W sumie jak zawsze, do wyboru miejsca przekonała nas cena i odległość, ze względu na ograniczony czas po majówce.

Lot do Wilna z Warszawy trwa około 50 minut, więc nie zdążyłam się nawet zdrzemnąć a już lądowaliśmy. Pamiętajcie, że w Wilnie jest +1 godzina. Lotnisko w Wilnie przypomina z zewnątrz dworzec autobusowy. W środku jest niewielkie, jednak przy odprawie warto być wcześniej, ponieważ pracuje tam mało ludzi i tworzą się kolejki. Wychodząc z przylotów, wychodzimy od razu na przystanek autobusowy, gdzie odjeżdża autobus 3G, który jedzie na Stare Miasto (dzielnica Senamiestis). Wszelkie atrakcje miasta znajdują się na Starym Mieście, dlatego najlepiej wysiąść na przystanku Plac Katedralny. Stamtąd wszędzie jest stosunkowo blisko, miasto jest małe a w Wilnie warto spacerować! Bilet autobusowy kosztuje 1 euro i pozwala na przejazd do końca trasy, bez przesiadek. 10 minut jazdy autobusem (przez ten czas próbowaliśmy skasować bilet w antycznym kasowniku, ale nawet mieszkańcy mieli z tym problem, ponieważ używają elektronicznych kart) i byliśmy w centrum miasta. Pogoda nie zachęcała do siedzenia na dworze, ciężkie chmury wisiały nad miastem, a my obydwoje z gorączką… Mieliśmy trochę czasu, żeby móc zameldować się w pokoju, więc większość czasu spędziliśmy w uroczej kawiarni Caffeine.

20180507_071303

Mieszkaliśmy kawałek od centrum Starego Miasta, jeżeli tak to można nazwać. Wynajmowaliśmy mieszkanie z Airbnb (pisałam już o tej stronie, a teraz polecam szczególnie, ponieważ udostępniam 100 zł. zniżki na nocleg w wybranym miejscu!). Była to fajna lokalizacja, obok Sejmu i . Wystarczyło iść prosto ulicą Gediminodo (wieczorami i nocą ulica jest deptakiem), do placu z Katedrą, a dalej znajduje się mnóstwo małych uliczek Starego Miasta.

20180504_182446
Katedra Wileńska

20180504_182712

20180504_183411
Ulica Gedimino

Nie będą opisywać zabytków Wilna, ponieważ o tym można przeczytać wszędzie. My pojechaliśmy przede wszystkim odpocząć i to miasto okazało się świetnym miejscem. W Wilnie jest dużo zieleni, parków i skwerków. Można usiąść na ławce albo w kawiarni, nie przeszkadzają przy tym przechodnie. Nawet w ciągu dnia, nie widać było tego pośpiechu wśród mieszkańców. My robiliśmy kilkanaście kilometrów dziennie tylko spacerując, ale odkrywaliśmy przy tym urocze miejsca. Przy moście Baltasis była strefa sportu i zabawy. Tzn. boiska do siatkówki, koszykówki itp., skatepark, plaża i różne klimatyczne bary. Pogoda z dnia na dzień coraz bardziej się poprawiała i zachęcała, żeby napić się kawy na słoneczku.

IMG_20180505_152813_452.jpg

W Wilnie jest kilka fajnych murali, ja akurat na jednym z podwórek zauważyłam obraz z moją ulubioną Frida Kahlo.

20180504_125826

Co jeszcze o samym mieście? Według mnie jest bardzo czysto a po ulicach porusza się niewiele samochodów, co jest raczej rzadko spotykane w Europie. Wiem, że można usłyszeć wiele opinii, na temat tego że Polacy nie są tam lubiani. Nas takie sytuacje nie spotkały. Ludzie są raczej przyjaźni lub po prostu obojętni. Dodatkowo Panie w sklepie, mówiły po polsku i były bardzo miłe. Zatrzymując się przy temacie sklepu i zakupów. Sporo jest sklepów o nazwie Kik – niedrogo i można dostać wszystkie potrzebne artykuły.

A teraz ważna informacja, dla osób, które chcą zakupić w Wilnie alkohol, a o czym my nie wiedzieliśmy. Od tego roku w Wilnie, alkohol można kupić od godziny 10 do 20 a w niedziele do godziny 15, dodatkowo procenty można spożywać od 20 roku życia. Nie jest to jakieś wielkie utrudnienie, ale warto zapamiętać, żeby nie wyjść rozczarowanym ze sklepu o 20:15, tak jak my 😉

Jeżeli chodzi o jedzenie w Wilnie to szczególnie polecam ziemniaczano-mięsne „pierogi” z cebulką i kwaśną śmietaną. Tutaj wstawię menu z restauracji na Starym Mieście, gdzie są zdjęcia regionalnego jedzenia, opisy i ceny. Chyba nic więcej dodawać nie muszę, bo ceny są tam mniej więcej wszędzie takie same, tak samo jak dania. Oczywiście oprócz typowego litewskiego jedzenia, jest cała masa różnych kuchni z Europy i Azji, więc jest w czym wybierać. Polecam King&Mouse, bardzo fajne i klimatyczne miejsce, żeby napić się dobrej whisky. Kolejne miejsce to Who Hit John, które również polecam!

 

 

20180505_172717
King&Mouse

Radisson Skybar. Miejsce nie jest szczególnie klimatyczne, bo to jednak hotel ale na ostatnim piętrze znajduje się bar. My trafiliśmy akurat na moment, kiedy nad Wilnem odbywały się loty balonem. Wyglądało to przepięknie, szczególnie przy zachodzie słońca. Widok na urocze Wilno, rekompensuje to 6 euro za piwo 😉

Przy okazji przespacerowaliśmy się po prawobrzeżnej stronie Wilna czyli Śnipiszki. Jest to nowoczesna część miasta. Kilka wieżowców, typowe centrum finansowe, więc raczej nic ciekawego.

20180506_19192120180506_194205

Czy dużo kosztował nas wyjazd? Na Liwie płacimy euro, więc aż tak tanio nie jest ale to oczywiście zależy czy będziemy szaleć 😉 Teraz konkrety:

Lot: lecieliśmy z Warszawy liniami Wizzair, ale loty z innych miast są tańsze. My płaciliśmy ok 190 zł. za bilet za osobę.

Mieszkanie: tak jak wspominałam, rezerwowaliśmy mieszkanie na Airbnb i korzystaliśmy ze zniżki, co wyniosło nas 175 zł. za osobę na 4 dni.

Jedzenie itp: w sumie wydaliśmy pieniądze tylko na jedzenie na mieście, a śniadania robiliśmy w mieszkaniu. Bilety autobusowe kupiliśmy dwa razy. Nam wystarczyło ok. 60 euro na osobę.

Podsumowując. Wyjazd do Wilna uważam za bardzo udany. Większość osób myśli „Co może być ciekawego w Wilnie oprócz zabytków?”. Wilno a szczególnie Stare Miasto jest piękne. Można w nim odpocząć i poczuć wyjątkowy klimat. Niby do Polski tak blisko a jednak całkiem inaczej, chyba spokojniej. Polecam więc każdemu, kto ma wolny chociaż weekend i kto szuka spokoju.

20180505_142750
Most Žvėryno

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

14 myśli w temacie “WILNO

  1. Skoro piszesz, że jest to miasto piękne, to wierzę Ci, no bo dlaczego mam nie wierzyć? Krajobrazy są urocze, ale niewiele jest pokazanych swoistych zakątków tego miasta, które by przykuwały uwagę podróżnika.
    Mam nadzieję, że nadrobisz ten szczegół i będę mógł lepiej poznać to miasto, ponieważ tam nie byłem i nie wiem, czy kiedykolwiek będę 🙂
    A tak nawiasem – dlaczego wrrr na BLOGS from HEART? Wyraziłaś reakcję, jasne masz prawo, ale szkoda że nie napisałaś mi dlaczego i jestem bardzo zmartwiony, bo nie wiem co mam poprawić.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Cieszę się, że zainteresował Cie wpis i miasto. Tak jak wspomniałam, nie pisałam nic o zabytkach, z których znane jest Wilno, ponieważ większość wpisów na blogach to przedstawia. Dziękuje za komentarz i na pewno w przyszłości wezmę to pod uwagę 🙂
      Co do wrrr, to przepraszam. Musiałam przez przypadek kliknąć jak szukałam wpisu w poście i niechcący dodałam taką reakcję. Oczywiście bloga z chęcią odwiedzę 🙂

      Polubienie

  2. Już jakiś czas temu myślałam o takiej wycieczce 🙂 myślę, że się kiedyś wybiorę. Całkiem fajnie, że pokazałaś Wilno tez od innej strony – jak wypocząć 🙂 faktycznie o zabytkach można poczytać wszędzie a inne szczegóły też się przydadzą 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s