PESCARA

Dlaczego Pescara? Szczerze mówiąc to był przypadek, po prostu szukaliśmy tanich biletów do jakiegoś spokojnego miasteczka we Włoszech. Pojawił się lot w dobrej cenie, z Krakowa do mieściny na wybrzeżu Włoch, więc kupiliśmy bilety. Wyjechaliśmy na cztery dni, kilka dni po majówce. Dwie godziny lotu i byliśmy we Włoszech!

Jaka była pogoda? Hm no cóż, zabranie letnich sukienek nie było dobrym pomysłem. Chyba zmęczona niezbyt ciekawymi temperaturami w Polsce, zapragnęłam słońca tak bardzo, że wzięłam tylko jedną ciepłą bluzę… Temperatury wahały się od 17 do 22 stopni, niby fajnie ale Pescara położona jest nad Adriatykiem, więc nieustający wiatr robił swoje, a nawet i spotkał nas deszcz. Nie jest to miejsce, w którym jest co zwiedzać, nie ma tam zabytków i tłumów turystów (pewnie ze względu na miesiąc). W sumie to większość czasu spacerowaliśmy wzdłuż plaży i portu rybackiego, z którego słynie miasteczko w Abruzji. Jest cicho, spokojnie i pięknie. Idealne miejsce na weekend, żeby odpocząć i zregenerować siły przed pracą albo sesją 😉

20170507_14321620170507_14083620170508_111832

Mimo, że nie wyglądamy, uwielbiamy jeść a najbardziej pizze, ale nie byle jaką! A ta z Włoch była mmm… Pizza, risotto frutti di mare albo spaghetti z pulpecikami, nie należały do najtańszych. A wiadomo, że do tego włoskie wino… Chyba na Via Fabrizi było bardzo fajne miejsce, które wyglądało jak sklep. Ogromny wybór, można było kupić butelkę lub wino na kieliszki. Wieczorami było tam zawsze sporo osób, ponieważ wokół tego miejsca można pić wino na ulicy. Ludzie śmiali się i rozmawiali, chociaż bardziej krzyczeli, bo nie można powiedzieć, żeby Włosi mówili cicho. Miało to wszystko swój urok. Co ważne, a o czym my zapomnieliśmy – sjesta. Trwała od ok. 14 do 18 i w tym czasie zamknięte były restauracje i sklepy. Ulice też były puste. Dlatego lepiej na ten czas zaopatrzyć się w coś do picia czy jedzenia.

20170508_125219

Włosi są bardzo mili i gościnni. Właściciele pokoju, w którym mieszkaliśmy byli bardzo serdeczni i pomocni. Nie wiem z czego to wynika, ale Włosi bardzo słabo mówią po angielsku. Tzn. dało się dogadać ale była to mieszanka językowa. W Pescarze znajduje się lotnisko, można się tam dostać autobusem, bezpośrednio z miasta. Hm lotnisko nie powala wielkością ani czystością, ale kiedy czekałam na odprawę, przykro mi było wyjeżdżać i wracać do rzeczywistości. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz wrócimy do Włoch!

20170508_144336

 

Reklamy

7 myśli w temacie “PESCARA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s